Wpływ telemedycyny na rynek nieruchomości

Posted on

W czasie, gdy personel medyczny robi wszystko by pomagać chorym na COVID-19, cała branża opieki zdrowotnej stoi przed wyzwaniami i możliwościami jakie daje pandemia. W związku z tym szpitale zmieniają swoją strukturę, by sprostać wahaniom zapotrzebowania na opiekę szpitalną a placówki opieki ambulatoryjnej są zmuszone do wdrożenia nowych sposobów zaspokajania potrzeb pacjentów w czasach dystansu społecznego. Jednym z takich sposobów jest lawinowy wzrost popularności telemedycyny, szerokiego terminu obejmującego oparte na technologii sposoby umożliwiające lekarzom komunikowanie się z pacjentami, przeprowadzanie wirtualnych badań i konsultacji oraz łączenie się z kolegami za pośrednictwem platform wideokonferencyjnych. Czas pokaże, czy ta zmiana spowoduje trwałą zmianę strukturalną w opiece zdrowotnej, ale bez wątpienia uwydatniła ona zalety posiadania elastycznych rozwiązań w dostępnej strukturze gabinetów lekarskich.

DOSTĘP I KORZYSTANIE Z TELEMEDYCYNY

Telemedycyna nie jest nową koncepcją. Początków tego terminu należy szukać w amerykańskiej armii, natomiast w Polsce już w 1997 roku powstało Polskie Towarzystwo Telemedycyny. Oferta usług telemedycznych była do tej pory ograniczona z uwagi na niską świadomość społeczną dotyczącą tego typu rozwiązań, bariery związane z finansowaniem tego typu świadczeń ze środków publicznych czy trudności w implementacji technologii w usługach medycznych. Spore obawy lekarzy budziła też kwestia dotycząca ewentualnych błędów w sztuce oraz przeprowadzania badań, które wymagają osobistej interakcji. Starając się kontrolować transmisję COVID-19 optymalizując jednocześnie dostępną przestrzeń terapeutyczną, usługi telemedyczne w Polsce zaczęły zyskiwać sporą popularność. Rozwój tego obszaru był możliwy dzięki znowelizowanej już w 2015 roku ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (art. 42) oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, które weszło w życie dopiero w sierpniu tego roku. Dzięki dostępnym ramom prawnym i aktualnej sytuacji w dostępie do specjalistycznych świadczeń medycznych w marcu 2020 chęć skorzystania z takiego rozwiązania zadeklarowało 80 % badanych[1]. Respondenci wskazali, że do takiej opinii skłoniła ich przede wszystkim obawa zakażenia się koronawirusem (57,5%), ograniczenia z jakimi zmagają się obecnie podmioty medyczne (57,4%), oszczędność czasu (40,4 %). Jako główne korzyści korzystania z tego typu rozwiązań ankietowani wskazywali możliwość przedłużenia e-recept i e-zwolnień, ale także przekazywanie wyników badań i dokumentacji medycznej za pomocą narzędzi informatycznych czy możliwość wyboru lekarza z innego rejonu niż miejsce zamieszkania.

Wciąż nie jest jasne, jak bardzo te zmiany wpłyną na wykorzystanie usług e-zdrowia. Nie jest znany odsetek wszystkich pacjentów wykorzystujących tą formę kontaktu z lekarzem. Można jednak dojść do wniosku, że  ponieważ ograniczenia dotyczące osobistej aktywności wykorzystywanej do zwalczania rozprzestrzeniania się COVID-19 zostały złagodzone, zmniejszyło się też zapotrzebowanie na usługi telemedyczne.

ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ

COVID-19 wymusił akceptację prawie wyłącznego wykorzystania technologii, nie tylko w celu uzyskania dostępu do towarów i usług, ale także do kontaktów społecznościowych. Oprócz zwiększonego wykorzystania usług e-zdrowia, korzystanie z wideokonferencji całkowicie wyparło spotkania osobiste. Zoom poinformował, że pomiędzy 22 lutym a 22 marca tego roku jego aplikacja została pobrana przez 17,2 miliona osób (wzrost o 1270%). Wydaje się więc, że mentalna przeszkoda korzystania z telemedycyny, zarówno przez lekarzy, jak i przez pacjentów, przestała już istnieć. To, czy ekspansja działalności telemedycznej będzie kontynuowana w świecie postcovidowym, będzie zależeć od odpowiedniego podejścia ustawodawcy do tej kwestii, umożliwiającego odpowiednie rozliczenie kosztów  i przemyślanych wytycznych dotyczących kwestii prywatności.

CO Z POMIESZCZENIAMI GABINETÓW MEDYCZNYCH?

Lekarze, pacjenci i podmioty lecznicze zwiększając lub utrzymując popyt i podaż usług telemedycznych, będą mieli długoterminowy wpływ na sposób udzielania świadczeń zdrowotnych. Prawdopodobnie w istniejących i nowopowstających przychodniach po ustaniu pandemii powstanie problem zbyt dużej ilości gabinetów lekarskich. Ponadto wytyczne dotyczące społecznego dystansowania się, praktycznie wyeliminowały potrzebę zajmowania miejsca w poczekalni. Dostawcy zaimplementowali odprawę online, a w niektórych przypadkach nawet proszą pacjentów, by czekali na zewnątrz lub w samochodzie do czasu wezwania na wizytę. Podobnie jak w przypadku gabinetów lekarskich, każdy spadek liczby wizyt pacjentów po pandemii będzie powodował, że pomieszczenia poczekalni pozostaną niewykorzystane.

W czasie, gdy pacjenci będą odbierać połączenia z wykorzystaniem rozwiązań telemedycznych lub będą monitorować swój stan zdrowia zdalnie, lekarze będą potrzebować miejsca na rozmowy lub wirtualne wizyty, a także rozwiązań technicznych do zdalnego monitorowania i diagnostyki. Budynki przychodni powinny rozważyć zmodernizowanie istniejących gabinetów poprzez np. wyposażenie ich w szybkie łącze internetowe, odpowiednie oświetlenie, sprzęt komputerowy oraz zapewnienie w tych pomieszczeniach ochrony prywatności i danych osobowych zgodnie z RODO.

Pomimo wzrostu popularności obszaru telemedycyny w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, pacjenci zawsze będą musieli odwiedzać gabinet w celu wykonania zabiegów, oceny fizycznej i skorzystania z niezbędnego sprzętu diagnostycznego. Odzyskana przestrzeń z gabinetów lekarskich lub poczekalni może zostać przeznaczona na pomieszczenia do wykonywania diagnostyki obrazowej, procedur specjalistycznych czy diagnostyki laboratoryjnej.

CO DALEJ?

Liderzy branży są zdania, że niezależnie od wzrostu popularności telemedycyny, popyt na medyczne powierzchnie biurowe będzie wzrastał. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu starzejącego się społeczeństwa, które wymagać będzie zwiększonej dostępności do usług opieki zdrowotnej. COVID-19 zmusił placówki zdrowotne do rozważenia oddzielenia opieki szpitalnej od przestrzeni ambulatoryjnych i przestrzeni administracyjnych. Taka sytuacja może prowadzić do zwiększonego ogólnego zapotrzebowania na gabinety medyczne, dostosowane do wymagań specyficznych dla telemedycyny i do zmniejszenia liczby wizyt w szpitalach.

Masz pytania? Odezwij się bezpośrednio na: bwagiel@ipsolegal.pl , akolbuch@ipsolegal.pl

[1] Wg badania przeprowadzonego przez Biostat, https://www.biostat.com.pl/porady-lekarskie-online.php

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *